sobota, 22 marca 2014

Chanyu czyli ceremonia picia herbaty.

Witam serdecznie. Dzisiaj kilka słów na temat popularnej w Japonii herbacie i ceremonii jej picia. 

Pierwsze ziarenko herbaty zostało sprowadzone do Japonii z Chin około VIII wieku n.e. w szczytowym czasie dla wymiany handlowej między tymi dwoma krajami. W tym czasie była ona pita jako zwykły napój i jej piciu nie nadawano żadnego znaczenia. Z czasem picie herbaty zaczęło nabierać znaczenia i stało się duchowym rytuałem. Niektórzy Buddyści Zen twierdzili, że stało się to filozofią (na pograniczu religii) nazywaną Teaism. Cudowne właściwości herbaty zostały początkowo docenione właśnie przez Buddystów. W XIII i XIV wieku herbata stała się już napojem narodowym i dotarła do wszystkich klas społecznych. Specjalna ceremonia spożywania herbaty została nazwana chanoyu. Podczas ceremonii używano wielu naczyń w większości sprowadzanych z Chin. W trakcie takiej ceremonii mistrz ceremonii wystawiał na pokaz wszystkie swoje cenne naczynia.
Naczynia używane podczas ceremonii. (źródło-http://www.renderosity.com/mod/bcs/utensils-for-the-japanese-tea-ceremony/34269)

 W XII wieku na całym świecie proszkowana herbata została zastąpiona herbatą liściastą jednak w Japonii podczas ceremonii picia herbaty wciąż używano herbaty w proszku.
Tutaj herbata w proszku używana podczas ceremonii. (pożyczone z http://askgeorgie.com/matcha-green-tea/)

 Miejsce ceremoni było bardzo ważne. Ponieważ uznawana ona była jako zajęcie szlachetne, nie mogła się odbywać byle gdzie. Pierwszy specjalny pokój do ceremonii stworzył Senno-Soyeki, największy mistrz ceremoni picia herbaty w XVI wieku. Pawilon herbaciany różnił się znacznie od innych pokoi w japońskim domu. Jego architektura została zaadaptowana od Buddystów Zen i ich pokoi do medytacji. 
A tutaj pokój herbaciany. (z http://japanese-tea-ceremony.net/)

Mimo iż były proste, ich budowa kosztowała majątek a mistrzowie ceremonii z wyższych klas często zatrudniali najlepszych rzemieślników do ich budowy. Atmosfera ceremonii też była unikatowa-cisza przerywana jedynie dźwiękiem lejącej się wody, słabe światło i niezwykła czystość pomieszczenia. 
Herbata po dziś dzień jest narodowym napojem w Japonii i jest wielce doceniana i przygotowywana z należytą starannością. Trudno o przesadę wychwalając rolę herbaty w tworzeniu eleganckiej strony kultury Japonii. 

Bibliografia:
Paul Varley "Japanese Culture"
Kakuzo Okakura "The Book of Tea"


czwartek, 20 marca 2014

Krótko i treściwie o kilku sprawach samurajskich.

Na pierwszy ogień pójdzie temat związany z samurajami, którzy są moimi absolutnymi faworytami jeśli chodzi o kulturę Japonii. Tak specyficznych żołnierzy nie znajdziecie w historii żadnego kraju. Początki samurajów sięgają aż VII wieku, kiedy to nastąpiły zmiany w systemie feudalnym Japonii. Od tamtego czasu, aż po kres samurajów na początku ery Meiji (koniec XIX wieku) przeszli oni wiele zmian jeśli chodzi o ich postrzeganie w społeczeństwie, ich status i rolę jaką odgrywali. Na początku ci dzicy wojownicy o nieokiełznanym duchu byli obrońcami dworu Heian dla którego służyli również jako swego rodzaju armia co uwikłało ich w niezliczone bitwy. Później jako słudzy daimyo czy szoguna, bronili swoich panów na każdym kroku, wiernie walcząc dla nich w każdej sprawie. 
Stopniowo ta honorowa aura samurajów zaczęła jakby zanikać. Już w okresie Tokugawa(XVII-XIX wiek) by zwać się prawdziwym samurajem trzeba było zostać członkiem rodziny swego pana. Nie, nie oznacza to, że samuraj musiał poślubić córeczkę szoguna ani nic w tym stylu :) Zostawał po prostu uznawany za członka rodziny i zamieszkiwał na ziemiach swego pana. Jednak taki zaszczyt kosztował ich wiele, wchodząc w rodzinę samuraj przestawał mieć kontrolę nad własnymi ziemiami i, co najważniejsze, z dzielnego wojownika stawał się raczej miejskim stróżem prawa. Od tego czasu samuraje zaczęli raczej przypominać straż miejską z katanami niż armię honorowych żółdaków.
 Jedyna rzecz jaka pozostała niezmieniona to kodeks moralny tak zwany bushido. Bushido odgrywało znaczącą rolę nie tylko w życiu samurajów ale także całej reszty mieszkańców Japonii. Jak pisał Inazo Nitobe "rycerstwo jest kwiatem nie mniej rodzimym dla ziemi Japońskiej niż jej emblemat-kwiat wiśni" (czy jakoś tak... :P ). No dobra ale co mówił ten kodeks? Ano mówił on o takich cnotach jak sprawiedliwość, odwaga, dobroć itd. Nie był to jednak kodeks pisany, raczej przekazywane ustnie czy mentalnie z pokolenia na pokolenie. 
Bez kar też się u nich nie obeszło. Większość występków typu zdrada czy tchórzostwo były karane seppuku (o seppuku napiszę kiedyś osobny post jak Bóg da ;) ). Największą jednak hańbą dla samuraja było zabranie mu mieczy i dożywotni zakaz używania ich- samuraje woleli już seppuku o co często błagali w zamian za zabieranie mieczy. 
Innym ciekawym aspektem są ich stroje, a raczej zbroje. Co mnie osobiście najbardziej urzeka to te jakby rogi na chełmach zwane kuwagata, które często gęsto się tam pojawiają. Sama zbroja z daleka wygląda jak zrobiona z rybich łusek. Bardzo ciekawe i intrygujące są te zbroje, całkiem inne niż te noszone w Europie.
A tu poszczególny elementy zbroi samurajskiej (obrazek ukradziony z http://www.quanonline.com/military/military_reference/japanese/samurai_armor.html)
Zdarzało się, że samurajowie zakładali tylko spodnie hakama, jukatę oraz słomiane sandały. Był to jednak strój bardziej codzienny, na polu bitwy roiło się raczej od zbroi opisanych powyżej.

To tak bardzo po krótce o samurajach, temat ten pewnie nie raz powróci na blogu ( o ile się nie poddam!!!) bo jest na prawde wiele ciekawych aspektów dotyczących tych wojowników. Ten post to tylko takie wprowadzenie w ich świat :)
Witam serdecznie,

założenie tego bloga długo chodziło mi po głowie, obawiałam się, że nie będę mieć na niego czasu, ale w końcu postanowiłam zaryzykować. Moje pierwsze zainteresowania Japonią zaczęły się w gimnazjum lub liceum (już nawet nie pamiętam dokładnie kiedy :D ) od, jakżeby inaczej, anime. Teraz będąc już na finiszu studiów piszę pracę magisterską na temat rodziny Japońskiej. Dlatego też chciałabym się podzielić wiedzą i przemyśleniami na temat tego jakże interesującego świata. Mam nadzieję, że was on też oczaruje i zadziwi, tak jak mnie.